Print
Lubawka - sesja

Radni Lubawki zapoznani zostali dzisiaj (czwartek, 28 lutego) z trwającymi procedurami prawnymi dotyczącymi stadionu w Lubawce. Jedna z firm zawezwała miasto do próby ugodowej.

 

Z nowej płyty lubawskiego stadionu nie spływa woda. Radni poprzedniej kadencji zażądali nawet przygotowania ekspertyzy dotyczącej przyczyn takiej sytuacji. W związku ze stwierdzonymi usterkami miasto wystąpiło 1 października 2018 roku do wykonawcy o ich usunięcie w ramach gwarancji. Wykonawca (31 października) odrzucił żądania miasta, wskazując na złą lub nawet brak pielęgnacji murawy. Winił również kierownika budowy i inspektora nadzoru. Wypowiedział umowę gwarancyjną. W grudniu miasto z wykonawcą wymienili kolejne pisma, ale obie strony pozostały przy swoich stanowiskach. Wykonawca wskazał jedynie firmę, która mogłaby podjąć się spulchnienia murawy.

Inspektor nadzoru twierdzi, że sprawdzał wykorzystane materiały, dokumentacja była prawidłowa, a za problem odpowiada samorząd, który nie przeznaczył odpowiednich pieniędzy na utrzymanie murawy. Także kierownik budowy nie czuje się winny, twierdzi, że prace wykonane zostały zgodnie z dokumentacją.

Radni dopytywali się, kiedy do sądu złożony zostanie pozew przeciwko wykonawcy stadionu. Otrzymali odpowiedź, że nastąpi to po skompletowaniu dowodów. Jednym z dowodów może być wynik trwającego postępowania z wykonawcą murawy.

Firma, która była podwykonawcą na stadionie i układała murawę, podpisała również umowę na utrzymanie murawy. W ramach ustaleń zamontowała system spryskiwaczy. Jak twierdzi, urządzenia miały być spłacone w ramach umowy na utrzymanie murawy. Ponieważ ta została wypowiedziana, wykonawca wezwał miasto do uregulowania sprawy systemu nawodnienia. Do porozumienia nie doszło. Prawdopodobnie właśnie tej sprawy dotyczy zawezwanie do próby ugody skierowane przez wykonawcę murawy do sądu. Rozprawa ma się odbyć 18 marca.