Print

Kamienna Góra - sesja rady powiatu - szpital

Od burzliwej dyskusji na temat sytuacji w kamiennogórskim szpitalu rozpoczęła się dzisiejsza (wtorek, 28 maja) sesja rady powiatu kamiennogórskiego.

 

Na posiedzenie rady przyszła liczna grupa pracowników szpitala. Na wniosek radnych opozycyjnych do porządku obrad dodany został punkt dotyczący sytuacji w szpitalu.

W imieniu pracowników PCZ głos zabrała Kamila Kuś. Poinformowała radnych, że o zawieszeniu oddziałów pracownicy dowiedzieli się wczoraj po godzinie 22 z mediów społecznościowych. Dzisiaj odbyło się spotkanie z ordynatorami, podczas którego przekazana została informacja o zawieszeniu działalności medycznej od 10 czerwca.

Dzisiaj zarząd szpitala rozesłał pismo o czasowym zawieszeniu działalności wszystkich oddziałów. Zawieszenie rozpocznie się 10 czerwca i ma potrwać do 28 czerwca. W tym czasie nocną i świąteczną pomoc świadczyć będzie Dolnośląskie Centrum Rehabilitacji.

Przyczyną zawieszenia jest brak obstawy lekarskiej na dyżurach na oddziale interny. Jest to kluczowy oddział, bez którego pozostałe nie mogą funkcjonować. Źródłem problemu jest losowy wypadek, który uniemożliwił jednemu z lekarzy pracę.

Wszystkie oddziały wstrzymały przyjęcia. Do piątku pacjenci z oddziału wewnętrznego mają trafić na inne oddziały, do innych szpitali lub zostać wypisani do domów.

Radni i pracownicy krytykowali sposób prowadzenia negocjacji z lekarzami zainteresowanymi pracą oraz tymi, którzy informowali o odejściu ze szpitala. Radna Urszula Machaj stwierdziła nawet, że dotychczasowe działania są tylko pozorne i zmierzają do zamiany szpitala w Zakład Opiekuńczo-Leczniczy. O zatrudnienie w szpitalu lepszego menedżera apelowała m.in. poseł Iwona Krawczyk i radna Bożena Kończak.

Starosta zapewniał, że zarząd szpitala i powiatu stara się o wznowienie działalności wcześniej. Musi być jednak znaleziony lekarz do pełnienia dyżurów. - Kiedy pani go przyprowadzi? Dzisiaj? Jutro? - starosta Jarosław Gęborys zwrócił się do osób mówiących o chętnych do pracy lekarzach, którzy otrzymali zbyt niskie propozycje wynagrodzenia. Zapewnił, że jeśli taka osoba się znajdzie, to pieniądze też będą. Zapewniał, że kamiennogórski szpital jest bardzo dobry. Gdy stwierdził, że szpital nie ma problemów z bieżącym funkcjonowaniem, na sali wybuchł śmiech. Starosta dopowiedział, że chodzi o sytuację finansową.

Patryk Straus, wójt gminy Kamienna Góra wyraził wątpliwości związane z zapewnieniami starosty o czasowym zawieszeniu działania. Wyraził obawę, że za chwilę mówić będziemy o likwidacji. Wyraził zdziwienie, że losowy przypadek jednej osoby powoduje zawieszenie całej jednostki. Narzekał również na komunikację z powiatem. O gminach pamięta się gdy potrzeba dofinansować zakupy w szpitalu, a o zagrożeniach nikt nie informował, stwierdził wójt. Podobne wątpliwości wyraził burmistrz Janusz Chodasewicz. Zauważył, że skoro rozmowy z lekarzami trwają od miesięcy i nie przyniosły efektu, to coś z przedstawianą im ofertą jest nie tak. Starosta Jarosław Gęborys poinformował burmistrza, że nie raz się przekona, że nie każdy problem można rozwiązać.

Wiktor Król, były prezes PCZ, przypomniał, że szpital nie dostanie pieniędzy z NFZ za okres zawieszenia działalności. Wrócił również do pomysłu łączenia kamiennogórskich szpitali. Stwierdził, że lekarzy w Polsce przybywa. Jego słowa starosta uznał za "stek kłamstw i cyrk".

Małgorzata Krzyszkowska oświadczyła, że nikt z radnych nie "dał" szpitalowi żadnego lekarza, podobnie jak poseł Iwona Krawczyk, czy prezes Wiktor Król. Według wicestarosty nie byłoby problemu w szpitalu, gdyby każdy z okolicznych internistów wziął w szpitalu jeden dyżur.

Kamienna Góra - sesja rady powiatu - szpital